Zagłoba Okocimski

Zapach…hm powiem wprost: spodziewałem się czegoś złego,nie strawnego,czegoś jak Jehowi pukający o 8 rano w sobotę do drzwi: czegoś niechcianego. Ale zaskoczyłem się. Nie ma aż takiego dramatu. Zapach nie powala, jest dosyć typowy, ale odróżnia go słodowa słodycz, trochę zbyt perfumowana. Plus za to, że nie czuć tępej wódki w piwie. Smak jest tak nudny jak 2898 odc. Mody na Sukces gdy Riczard dowiaduje się, że jego żona jest jego babką i bratem jednocześnie. Jednakże plus za to zaskoczenie: jest podejrzanie…dobry. Oczywiście jak na tą klasę piwa,ale zawsze! Wygląd również stara się dotrzymać kroku całości i daję radę. Kolor odróżnia się ciemniejszą barwą niż tego typu piwa, ale cała reszta jest identyczna.

Zapach 3;
Smak 4;
Wygląd 5;
Ogólnie 4.
Wielkopolski Piwosz
P1210422a
Czułem się trochę jak zdrajca wszystkich piwoszy wynosząc piwo wprost z czeluści uśmiechającej się psychopatycznie Biedronki. Jednak urzekła mnie nazwa: „Zagłoba” – pomyślałem: to brzmi dumnie. Jednakże już gdy powąchałem gotową do spożycia zawartość wydawało mi się, że popełniłem błąd. To piwo wprost śmierdzi taniością i tandetnością. I, pomimo naukowego podejścia, rozważałem wylanie go do zlewu wraz ze złymi wspomnieniami o miejscu zakupu. W imię matki nauki spróbowałem go, choć nie ukrywam, że piwo przed bliskim spotkaniem ze ściekami uratował jego kolor – nieco pełniejszy i przyjemniejszy po stokroć od zapachu. Powiem to: nie jest aż tak źle, jak być mogło. Piwo, mimo całkowitego braku goryczki, maskuje alkohol i, co najważniejsze, nie zostawia koncernowego posmaku. Niech za opinię starczy Wam ten tekst : „Zagłoba – to nie brzmi dumnie”
Zapach 0;
Smak  6;
Wygląd 8;
Ogólnie 4.
Smakosz śląski
 (oceny należy podzielić na ,,pół”. Dlaczego? Zapraszamy tutaj.)
  • Kraj pochodzenia: Polska
  • Kupione : „Biedronka”;
  • Koncern pochodzenia: Carlsberg
  • Cena: 1,99,-

P1210416a